Jak pierwszy raz wyhodować brodę? 6 prostych kroków do Twojego sukcesu!

To ten czas. Prawdopodobnie już długo o tym myślałeś. Co jakiś czas, pomysł ten drąży zakamarki Twojego umysłu, aby w końcu ujrzeć światło dzienne. A może po prostu dostałeś nagle natchnienia, żeby coś w sobie zmienić. Chcesz być częścią epickiego bractwa brodaczy? Nikt nie może Cię o to winić. To ten czas – odłóż na bok swoją żyletkę i pozwól brodzie rosnąć – brzmi łatwo – ale tak naprawdę, nie jest to takie proste.

W rzeczywistości zapuszczanie brody, jak nic innego, wymaga systematyczności i dyscypliny. Zwykłe stanie obok i pozwolenie naturze działać, nie jest zbyt dobrym wyborem (przynajmniej w dłuższej perspektywie). Nie ma jednak powodu, dla którego warto zrezygnować z zapuszczenia tej męskiej ozdoby twarzy.

Przedstawiam przewodnik, który pomoże Ci zanurzyć się w świecie brodacza – jak skutecznie wyhodować brodę w 6 prostych krokach:

1. Zaakceptuj to, z czym masz do czynienia.

Zacznijmy od ukłonu w stronę naszej genetyki. To ona decyduje o tempie wzrostu włosów, grubości, gęstości i ich ogólnym wyglądzie. Innymi słowy, możesz tylko pracować z tym co masz – w dodatku może to świetnie wyglądać, choć niekoniecznie tak dobrze, jak u kumpla z pracy – brodatego drwala.

Brody były z nami od hmmm… od zawsze, ale w rzeczywistości biologiczna strona każdego z nas jest inna. Jeśli Twój dziadek i pradziadek mieli świetne brody lub tzw. „baby face”, która jest odporna na zarastanie, to z Tobą będzie najprawdopodobniej tak samo.

Chodzi o to, żeby nauczyć się zaakceptować to, co otrzymałeś Matki Natury. Nie poddawaj się, gdy nie zauważysz progresu. W zamian postaraj się zrozumieć swoje ciało i zacznij z nim współpracować.

2. Zastanów się dlaczego chcesz to zrobić?

Jak ze wszystkim – ustal sobie cel. Dobrze jest znać swoje zamiary i cele, zanim zdecydujesz się zapuścić brodę.

Może dlatego, że chcesz wyglądać bardziej męsko i wierzysz, że broda pozwoli Ci to uzyskać?  Może jesteś zafascynowany procesem zapuszczania brody i chcesz tego spróbować?  Może chcesz przysłonić blizny lub inne niedoskonałości swojej twarzy? Może twoja ukochana osoba Cię do tego nakłania? A może po prostu myślisz, że broda doda Ci więcej pewności siebie?

W każdym przypadku, zobacz jaka nagroda czeka na Ciebie na końcu i skup się na niej przez całą drogę zapuszczania brody.

3. Tydzień 1 – przetrwanie.

Jeśli do tej pory nigdy nie zapuszczałeś brody, pierwszy tydzień może być bardzo ciekawy. Delikatnie mówiąc. Po pierwsze dlatego, że początkowy etap wzrostu zarostu nie wygląda zbyt atrakcyjne, ale także dziwnie się go odczuwa.

Co można z tym zrobić? No cóż – nic. Pewnie – można coś zrobić – oprzeć się pokusie zgolenia, aby przestała dziwnie wyglądać i okrutnie swędzieć. Trzeba także oprzeć się pokusie drapania jej przy każdej okazji, ponieważ może to nawet doprowadzić do zakażenia.

Istnieje wiele sposobów, aby zatrzymać swędzenie brody. Inwestycja w olejek do brody to dobry pomysł na początek. Także codzienne mycie zarostu dedykowanymi szamponami z odżywką dużo pomoże.

Gdy Twoja broda będzie jeszcze dojrzewać, świąd od czasu do czasu może powracać. Prawdopodobnie nie będzie to jednak tak intensywne swędzenie jak wtedy, gdy po raz pierwszy rozpoczynałeś tę przygodę. W razie czego, będziesz już ekspertem w jej zmiękczaniu.

Możesz zadawać sobie pytanie – „ale dlaczego to swędzi aż tak bardzo?” Jest kilka powodów, wliczając wysuszoną skórę pod nowym zarostem oraz fakt regularnego golenia – ponieważ ostrze nie ścinało włosków idealnie równo, skutkiem czego ostre zakończenia mogą podrażniać skórę twarzy podczas wzrostu.

Potrzebujesz naprawdę dużo cierpliwości, kiedy swędzenie jest tak irytujące jak komary latające wokół Twojej głowy w nocy, ale to minie. Znowu – olejek do brody jest Twoim przyjacielem w tej fazie wzrostu. Jeśli nic innego nie pomoże, musisz pozostać silny.

Tak, ludzie prawdopodobnie będą komentować Twój nowy zarost, ale nie pozwól ich obserwacjom i uwagom zmienić ścieżki, którą podążasz. Przy okazji – wiele komentarzy będzie pozytywnych i ich właśnie się trzymaj, aby dotrzeć do wymarzonego celu.

Przeprowadzane wśród kobiet badania jednogłośnie wskazują na to, że większość z nich przyciąga 10-dniowy zarost. Jeśli masz zamiar zatrzymać się właśnie na tym etapie – upewnij się, że posiadasz odpowiedni trymer – jeśli nie, to zapewniam Cię, że gdy dojdziesz do etapu długiej brody, one dalej będą ją kochać 😉

Spójrzmy prawdzie w oczy, jeśli myślisz poważnie o swojej brodzie, robisz to ponieważ ona czyni Cię szczęśliwym. Nigdy nie zadowolisz wszystkich. Koniec opowieści.

4. Daj sobie czas.

Broda jest jak Rzym. Nie może powstać w jeden dzień. OK, może to banalne stwierdzenie, ale warto je podkreślić, ponieważ pokusa by niecierpliwie zgolić początkujący zarost jest bardzo silna. Dużą  podpowiedzią jak przejść przez wczesne etapy zarostu jest: nie można wyhodować zarostu goląc go.

Najważniejsze jest to, aby pozwolić rosnąć swojej brodzie swobodnie przez co najmniej cztery tygodnie. Nie przycinaj jej, nie kształtuj przez ten czas, ponieważ istnieje duże ryzyko, że przesadzisz i wytniesz jej więcej niż zamierzałeś (pamiętaj, że jesteś wciąż w tej grze nowy).

Cztery tygodnie pozwolą urosnąć twojej brodzie na odpowiednią długość i przejść  do etapu „decyzji”. Po miesiącu możesz podjąć decyzję o dalszym wzroście (co pozwoli zdobyć szacunek wśród swoich nowych kolegów w brodatej społeczności) lub przystrzyżeniu jej do bardziej „szacownego” wyglądu (do czego niezbędne są odpowiednie narzędzia – np. dobrej jakości trymer do brody).

Jeżeli poważnie myślisz o zostaniu prawdziwym brodaczem, nie możesz pozwolić sobie na falstart. Daj zarostowi cztery tygodnie, a następnie zacznij od tego momentu. Jeśli w dalszym ciągu nie jesteś usatysfakcjonowany po tych kilku tygodniach, tylko – i tylko wtedy – powinieneś rozważyć porzucenie tego projektu.

Również jeśli jesteś przed 20-tką, a zarost dopiero zaczyna Ci się pojawiać, nie martw się – wszystko jeszcze przed Tobą. Najważniejsze to porzucić miejski mit o tym, że golenie brody sprawi, że powróci ona ze zdwojoną siłą. To po prostu nie jest prawda.

Pamiętaj, prawdziwą miarą brody są miesiące, a nie centymetry. Ponadto, większość najlepszych rzeczy w życiu przychodzi z czasem. Możesz nawet ustalić sobie cel w postaci jakiejś daty w kalendarzu. Powiedz: sześć tygodni – wtedy podejmę decyzję czy broda zostaje, czy to nie dla mnie.

5. Zabawa się skończyła.

Swędzenie odeszło lub przynajmniej znacząco ustąpiło. Twoja broda zaczyna nabierać kształtu i już masz wizję jak byś chciał wyglądać na dłuższą metę. Twoje otoczenie coraz bardziej Cię podziwia, a Ona coraz bardziej za Tobą szaleje.

Teraz nadszedł czas, aby zaangażować się trochę więcej niż tylko zapobiegać swędzeniu.  Oto kilka wskazówek, z którymi warto się zapoznać, aby uzyskać pełny potencjał wzrostu swojej brody. O niektórych już wcześniej wspomniałem.

Myj ją.

Mówi się, że brody podobnie jak krawaty, są naturalnymi serwetkami. Jedzenie, brud i tym podobne, mogą wpaść w pułapkę zastawioną przez Twoją nową brodę. Musisz się do tego przyzwyczaić. Jednak nie bądź w tym bezsilny. Potrzebujesz odpowiedniego szamponu, tak jak włosy na Twojej głowie. Upewnij się, że wmasowujesz go dogłębnie aż do skóry, a później dokładnie spłukujesz. Do brody najlepiej jest używać dedykowanych szamponów, które mają odpowiednią konsystencję i skład przeznaczony dla włosów na twarzy.

Odżywiaj ją.

Bardzo istotna jest pielęgnacja brody wysokiej jakości , dedykowanymi produktami, aby ją nawilżyć, zniwelować swędzenie i pomóc zdrowo rosnąć. Jeśli chcesz podjąć następny krok, stosuj balsam do brody, który w zasadzie jest odżywką, której się nie spłukuje. O różnicach pomiędzy olejkiem i balsamem pisałem TUTAJ: Jaka jest różnica pomiędzy olejkiem a balsamem do brody?

Czy już wspominałem o tym jak ważny jest olejek do brody? Pewnie tak, ale o olejku nigdy za wiele. Po prostu – olejek do brody powinien stać się stałą częścią twojego codziennego rytuału pielęgnacji brody. Z wielu powodów – pozwala zmiękczyć brodę, zapanować nad wystającymi włoskami, zniwelować swędzenie, a także wyeliminować łupież (tak, broda też może go dostać). Pomaga odżywić włoski (wzmacnia je dzięki czemu mogą szybciej rosnąć), a do tego świetnie pachnie. Olejek po prostu działa jak należy. Z resztą, całkiem niedawno pisałem o tym TUTAJ: Czy olejek do brody faktycznie działa?

Nakładanie olejku do brody nie jest skomplikowane. Najlepiej nałożyć go zaraz po porannym prysznicu, gdy broda jest jeszcze lekko wilgotna, a nie kompletnie wysuszona. Weź kilka kropli olejku na dłonie i rozmasuj je delikatnie po całej brodzie. Staraj się dotrzeć aż do skóry ponieważ dla niej olejek też ma super właściwości.

6. Pomóż sobie, zadbaj o siebie.

Podczas, gdy genetyka odgrywa bardzo dużą rolę w kwestii wzrostu Twojej brody, Ty też możesz sobie troszkę w tym pomóc, wyciskając maksimum z potencjału swojej brody.

Ćwicz.

Jasne, już tyle razy słyszałeś jakie korzyści płyną z uprawiania sportu. Ale czy słyszałeś o tym, że pozytywnie wpływa na twoją brodę?

– utrata nadwagi pomaga zwiększyć poziom testosteronu, który ma istotny wpływ na wzrost włosów na twarzy.

– krótkie ale intensywne treningi (np. interwały) także konkretnie zwiększają poziom testosteronu.

– ćwiczenia ulepszają krążenie krwi w organizmie, a krew przynosi z sobą białko i witaminy dla Twoich cebulek, dzięki temu włosy są mocniejsze i grubsze.

Dieta, ćwiczenia – sorry, ale to zaczyna brzmieć prawie jak reklama siłowni na dzielni. Tak, ale to naprawdę pomaga. Zdrowa dieta jest kolejną drogą, aby podnieść testosteron. Szczególnie dieta bogata w dużą ilość białka.

Jeśli jeszcze ich nie jesz, to poważnie rozważ włączenie ich do swojej diety: szpinak, orzechy, oliwki, brokuły i oliwę z oliwek. Możesz również pomyśleć o suplementach z witaminami zawierających biotynę, cynk, witaminę B6 i magnez.

Sen jest nie tylko istotny dla wypoczęcia i dobrego samopoczucia, ale także dla wzrostu zdrowej i silnej brody. Staraj się spać w nocy 7-9h.

Ostatni, ale nie mniej ważny od poprzednich. Stres może odgrywać ważną rolę w dążeniu do świetnej brody. Nie tylko może narobić bałaganu wśród hormonów, ale może również spowodować zwężenie naczyń krwionośnych co spowoduje, że cebulki włosów będą otrzymywać mniej składników odżywczych. To prawda, że czasem jest to łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Ale warto o tym wiedzieć.

Choć zapuszczanie brody to nie jest fizyka jądrowa, niestety nie jest to do końca takie proste, jak by mogło wyglądać. Nie pozwól jednak, aby coś lub ktoś Cię zastraszył. Stosuj się do powyższych wskazówek i wytycznych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twoje możliwości naprawdę Cię zadziwią. Powodzenia!

Więc, jakie jest Twoje doświadczenie w zapuszczaniu brody? Bardzo chętnie o tym usłyszę.

Dodaj komentarz